4free.pl

Kazanie na Górze - Wewnętrzna Droga do Królestwa Bożego

Kazanie na Górze - Miłość nieprzyjaciół

„A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. (…) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mat. 5,43-48).

Tylko tacy ludzie w pełni manifestują to, że są Dziećmi Boga. A jeśli oni manifestują, to Bóg im odpłaca. Musimy w pozornych naszych wrogach (jeśli uważamy, że mamy wrogów) rozpoznać naszych bliźnich. Ten pozorny wróg może być dla nas dobrym zwierciadłem i służyć do samopoznania. Jeśli w bliźnim coś nas denerwuje, to znaczy, że mamy to w sobie.

Dlaczego niektórzy ludzie bezpodstawnie nas oskarżają? – oskarżają nas na mocy poprzednich wcieleń, dlatego trudno nam zrozumieć co się dzieje. Nie wiemy dlaczego czujemy antypatię do kogoś (bez powodu). Dlaczego cały czas przydarzają nam się podobne rzeczy, spotykamy ludzi o podobnych cechach… Musimy wyprostować niektóre rzeczy z poprzednich wcieleń, które przynosimy w ciele emocjonalnym. Ale zamiast prostować – atakujemy, albo uciekamy i niestety, zamiast prostować, antagonizm się powiększa i znów umieramy, i znów sami wybieramy sobie dogodne sytuacje i mówimy sobie: „No nie, w tym życiu to już muszę mu wybaczyć!”

Jeśli będziemy mieli życzliwość i wyrozumiałość dla wszystkich, to znaczy, że wszystko co negatywne, już przerobiliśmy. Trzeba to robić ze zrozumieniem, z czystością zamiarów: ugościć w naszym sercu osobę, która żywi do nas antagonizm.

Nie rozumiemy, że myśli są pewnymi nasionami, jak mówił Jezus. My wysyłamy myśli i je zasiewamy. Coś komuś powiemy i możemy w nim zasiać wątpliwość, jakąś złą rzecz – my jesteśmy za to odpowiedzialni.

Najważniejsze jest, żeby nie dać się nikomu wpuszczać w kanał, że Bóg nas o coś obwinia. Bóg już nam wszystko dawno wybaczył, tylko my jeszcze sobie nie wybaczyliśmy. My przenosimy tę winę na innych, dlatego Jezus mówi, żeby miłować swoich bliźnich. Jak będziemy miłować swoich bliźnich, którzy będą dla nas zwierciadłem, to będziemy w końcu miłować także siebie. Głównym problemem jest akceptacja siebie. A nie akceptujemy siebie na wiele sposobów: nie akceptujemy naszego ciała, czy niektórych naszych zachowań, które wydają nam się grzeszne…

Przebaczenie

co się dzieje z dwoma osobami, które wchodzą w konflikt?

My możemy się oczyścić, przebaczyć, ale ten drugi mógł nam jeszcze nie wybaczyć. Mamy wybaczać, ale lepiej nie stwarzać takich sytuacji, że ktoś do nas żywi ogromną urazę. Dlatego, że nie wiadomo czym ona była spowodowana. Bo jeśli on sobie sam ją wytworzył, to jest w porządku – nie musimy się z nim spotykać w tym/przyszłym życiu. Ale jeśli ona była spowodowana tym, że my kiedyś wysłaliśmy jakąś myśl, nasiono, które rozkwitło w jego duszy, to niestety jesteśmy z nim związani karmicznie. My mu wybaczyliśmy, ale on  nam nie… i pracujemy w następnych wcieleniach.

Wystrzegajmy się tego, abyśmy byli dla kogoś przyczyną troski !

UWAGA! od lutego 2010r. strona nie będzie aktualizowana.
aktualne informacje znajdziesz w nowo tworzonej witrynie: Samopoznanie.org