Konfucjanizm

 

Konfucjusz (551 - 479 przed Chr.) żył w okresie rozbicia Chin na wiele państewek, rozpadu więzi społecznych oraz zachwiania się tradycyjnych wierzeń religijnych, a więc w czasach głębokiego kryzysu społecznego, politycznego i religijnego.

Widząc rozprzężenie i rozbicie starożytnych instytucji oraz niesprawiedliwość w kraju i zło w ludziach, postanowił temu skutecznie zaradzić. Jako "miłośnik zwartej klasycznej tradycji - przez 40 lat zabiegał o przywrócenie rządów sprawiedliwości i miłości".

Ratunku szukał w mądrości przekazanej przez starożytną tradycję chińską. Z niej starał się wyprowadzić normy współżycia społecznego i rządzenia państwem, które miały obowiązywać po wszystkie czasy. Dlatego poznawał tradycję chińską i zgłębiał zawartą w niej mądrość przodków. "Nie tworzył niczego nowego, chciał jedynie odnowić odwieczne nauki i obrzędy przeszłości, którą widział w promiennym świetle. W tym celu wydawał autorytatywne pisma starożytności i redagował je zgodnie ze swoimi poglądami, usuwając z nich przestarzałe już obyczaje, które nie odpowiadały jego wysokiemu ideałowi"

Konfucjusz nie zajmował się spekulacjami myślowymi o istocie i pierwszych zasadach bytu oraz istotą religii. On pragnął przeprowadzić swoje reformy etyczne i społeczno-polityczne na gruncie racjonalistycznym. Do religii podchodził utylitarystycznie.

W tradycyjnych chińskich wierzeniach religijnych widział funkcję integrującą życie w społeczeństwie. "Nauka i praktyka Kunga (chińskie brzmienie nazwiska Konfucjusza) były całkowicie nastawione na człowieka.

Uznaje on wprawdzie istnienie bogów, a także duchów i demonów, ale wszystkie ofiary i obrzędy mają dla niego jedynie subiektywną wartość: pobudzają człowieka do pobożności i skupienia".

Przywiązywał duże znaczenie do właściwego wypełniania obrzędów, przypisując im nawet siłę umoralniającą. A życie moralne człowieka stanowiło główny cel nauczania Konfucjusza. Religia więc miała służyć życiu moralnemu człowieka, a nie kontaktowi z bóstwem.

Cała bowiem doktryna Konfucjusza skupiła się na zagadnieniach doskonalenie osobowości człowieka, współżycia ludzi między sobą i sposobów rządzenia. Życie człowieka według Konfucjusza powinno być zgodne z "ładem nieba", czyli z tao, pojmowanym jako metoda i sposób postępowania.

Ten ład wymaga przede wszystkim miłości synowskiej. "Według Konfucjusza miłość synowska jest pierwszym krokiem do ogólnoludzkiego humanizmu. Miłość rozpoczyna się, jego zdaniem, w rodzinie. Człowiek, który w swojej rodzinie nie zachowuje się jako dziecko, nie może być dobrym obywatelem, wiernym przyjacielem, ani humanistą. Dlatego właśnie Konfucjusz traktuje miłość synowską jako pierwszy krok na drodze do miłości uniwersalnej: doskonałość osobista rozszerza się na rodzinę, następnie na wieś, państwo i na całą ludzkość".

Sam Konfucjusz uprawiał pięć starych cnót chińskich i innym je polecał:

  1. życzliwość,
     

  2. prawość,
     

  3. przyzwoitość (to znaczy zachowanie pełne szacunku),
     

  4. mądrość,
     

  5. lojalność.

Mocno wierzył w wewnętrzną dobroć człowieka i w jego zdolność do pokierowania swym życiem według racjonalnych zasad.

Ten humanizm i racjonalizm moralny wywołuje pytanie: Czy konfucjanizm w ogóle jest religią, czy raczej tylko systemem filozoficzno-moralnym?

Za zaliczeniem go do religii przemawiają następujące racje: "uniwersalistyczne wyobrażenie o immanentnym kosmiczno-moralnym porządku świata i o konieczności harmonijnego dostosowania się do tego porządku. Poza tym konfucjanizm posiada wszystkie zewnętrzne cechy instytucjonalnej religii, ponieważ uważa za rzecz niezbędną składanie ofiar bogom i przodkom oraz spełnianie mnóstwa czynności sakralnych mających na celu zapewnienie pomyślności ludziom. Konfucjusz miał przy tym silną świadomość swego posłannictwa. Wierzył, że został przez niebo wybrany, aby głosić przywrócenie porządku ustanowionego przez poprzedników w starożytności".

Godna uwagi z punktu widzenia chrześcijańskiego jest opinia, jaką miał o Konfucjuszu wielki misjonarz jezuicki Mateo Ricci (1552-1610), który przez ostatnie 27 lat swego Tycia głosił Ewangelię w Chinach. "Ricci szczerze podziwiał Konfucjusza. (...) Był dla Ricciego największym mistrzem Chin, jedną z błyszczących gwiazd przewodnich w historii ludzkiego intelektu, tym, który ustanowił reguły współżycia, wychowujące człowieka do harmonii i wprowadzające w zgodność z prawem nieba, ze świętym porządkiem natury. Nie leżało więc zupełnie w zamysłach Ricciego, by katolicką wiarę wznosić na ruinach konfucjanizmu. Dla niego konfucjanizm stanowił podwalinę, na której Chrystus mógł budować Nowe"
 

<< Religie, wyznania, sekty - menu