4free.pl

Świadome Sny a doznania poza ciałem

Świadome Sny a doznania poza ciałem

4 marca 1961 r.

Późna noc, gabinet na parterze. Nie byłem przemęczony, umysł miałem jasny. Wywołałem wibracje metodą odliczania. Opisuję tu sobotnią noc, ale dopiero w niedzielę po południu, opierając się na zrobionych w nocy notatkach i późniejszych wydarzeniach. Kilka informacji wstępnych: wczoraj po południu, zatelefonowała do nas przyjaciółka mojej żony (J.F.), aby zapytać czy może przyjść z wizytą i zostać na noc. Przyjechała na kolację i po spędzonym wspólnie wieczorze poszła spać do małego, kwadratowego pokoju gościnnego na piętrze od frontu – a może ja tak założyłem. Sądziłem też, że nasze dzieci śpią w swojej sypialni znajdującej się nad moim gabinetem i mającej kształt prostokąta. Postanowiłem zostać i spać w gabinecie. Czułem, że mogę wywołać wibracje, a nie chciałem budzić żony.

Po wielu przygotowaniach nadeszły wreszcie silne wibracje. Wkrótce ich częstotliwość wzrosła tak bardzo, że nie odróżniałem poszczególnych impulsów. Łatwo wydostałem się z ciała i z silnym uczuciem wyzwolenia ale też i kontroli, uniosłem się w górę, przeniknąłem sufit i znalazłem się w pokoju dzieci. Pogrążony był w ciemnościach, a chociaż byłem pewny, że jestem w ich sypialni, nie mogłem ich dostrzec. Miałem już odejść, kiedy nagle wyczułem obecność kobiety w pokoju, całkiem niedaleko mnie. Nie mogłem rozpoznać twarzy, ale odniosłem wrażenie, że ma trzydzieści kilka lat i jest osobą doświadczoną seksualnie (czyżby znajome “radiacje" tej cechy?). Wrażenie to pobudziło mnie seksualnie. Kiedy zbliżałem się do niej, powiedziała (?), że “raczej nie", ponieważ jest bardzo zmęczona. Uszanowawszy jej życzenie odsunąłem się do tyłu, wyczuwając że tak będzie lepiej. Wydawała się wdzięczna, a ja pogodziłem się z tym, choć byłem rozczarowany. Potem zauważyłem drugą kobietę, bardziej po prawej stronie i z tyłu. Była starsza od pierwszej – miała około czterdziestki – ale wydawała się również osobą o szerokich doświadczeniach seksualnych. Przysunęła się do mnie i zaoferowała, że “będzie" ze mną, jakby mówiąc “ja chcę" (co należało rozumieć, że skoro ta pierwsza nie chciała, to ona owszem z ochotą). Nie potrzebowałem dalszych zaproszeń i szybko połączyliśmy się. Nastąpił przyprawiający o zawrót głowy, podobny do elektrycznego szok, a potem rozdzieliliśmy się. Podziękowałem jej, a ona wydawała się być usatysfakcjonowana i zaspokojona. Czując, że jak na jedną noc wystarczy, odwróciłem się, zanurkowałem przez podłogę i po chwili znalazłem się w ciele fizycznym. Usiadłem i zapaliłem światło. Dom pogrążony był w ciszy. Wypaliłem papierosa i ponownie zapadłem w sen, tym razem bez żadnych incydentów.

Dopisek: 7 marca 1961 r. Środa w nocy.

Przez ostatnich kilka dni próbowałem odkryć, kogo mogła oznaczać ta druga kobieta. Przypuszczałem, że mogła to być jakaś nieżyjąca już osoba wciąż głęboko zainteresowana seksem, która kręciła się w pobliżu J.F., po prostu aby niejako w zastępstwie cieszyć się jej aktywnością seksualną – o ile to możliwe.

Wczoraj jednak do mojego biura wpadł przyjaciel i w trakcie rozmowy zauważył nagle, iż nasza wspólna przyjaciółka R.W. powiedziała mu, że śniła o mnie ostatniej sobotniej nocy.

Wzmianka o sobotniej nocy natychmiast przykuła moją uwagę. R.W. jest przedsiębiorczą i ma około czterdziestu lat. Chociaż zamężna, to zgodnie z moimi obserwacjami (ale nie udziałem), zdecydowanie zalicza się do kobiet o szerokich doświadczeniach seksualnych. R.W. nie opisała jednak przyjacielowi samej natury snu, więc postanowiłem dowiedzieć się tego na własną rękę. Jeszcze tego samego dnia udało mu się do niej dodzwonić. Początkowo R.W. mówiła na temat snu dość wykrętnie. Po moich łagodnych naleganiach powiedziała wreszcie, ii w jej śnie poddałem ją drobiazgowemu “fizycznemu badaniu". Było to wszystko co zdołałem od niej wydobyć. Albo rzeczywiście nie pamiętała już niczego więcej, albo było to zbyt osobiste, by mogła powiedzieć. Ale fakt, że śniła o mnie sobotniej nocy, że sen miał raczej intymny charakter i był na tyle dla niej ważny, by go wspominać oraz to, że R.W. odpowiada podanej wcześniej charakterystyce – wszystko to jest czymś więcej, niż jedynie zwykłym zbiegiem okoliczności.

Robert Monroe „Podróże poza ciałem”

Powiedzieliśmy sobie wcześniej, że sen jest stanem przeciwnym do stanu czuwania, charakteryzującym się czasowym zanikiem świadomości, obniżoną wrażliwością na niektóre bodźce, obniżoną przemianą materii i oczywiście zniesioną aktywnością ruchową; jest jedną z podstawowych potrzeb biologicznych.

Czym jest obe? OBE (z ang. out of the body experience) – doświadczenie poza ciałem, jest to świadome doświadczanie realnej rzeczywistości nie będąc obecnym w ciele.

Co to znaczy „realnej”?

Wydawać by się mogło, że chodzi o tę otaczającą nas rzeczywistość, rzeczywistość nasz fizyczny świat. Jednak biorąc pod uwagę specyfikę „narzędzia”, jakim się posługujemy podczas obe, doświadczać możemy nie tylko „fizycznego” świata. Monroe opisuje trzy rodzaje światów – rzeczywistość naszego „realu”, obszar drugi i obszar trzeci będący czymś na wzór „światów równoległych”.

Jaka jest zatem różnica między snem a obe? Fragment książki zacytowany na początku pokazuje nam taką sytuację: R. Monroe wychodzi z ciała i spotyka kobiętę, nawiązuje z nią kontakt, wraca do ciała. Kilka dni później dowiaduje się o swojej znajomej, która w tym samym czasie, co jego wyjście z ciała, śniła o nim. Zarówno charakter snu jak i charakterystyka kobiety pokrywały się z doświadczeniami Monroe’a. Mamy więc jedno zdarzenie, które z przez jedną osobę jest definiowane jako obe, a przez drugą jako sen. Cóż to dla nas oznacza? Ano oznacza to dla nas tyle, że różnica nie polega na „różnorodności świata”, w którym przebywamy. Środowisko pozostaje to samo. Różnica polega na sposobie postrzegania świata. A sposób postrzegania wynika z poziomu świadomości. Wszyscy mamy ze sobą kontakt, każdy z nas co noc opuszcza swoje fizyczne ciało. Dlaczego nie robić tego świadomie…

Na zakończenie przedstawiam odpowiedź Bruce’a Moen’a na pytanie o różnicę między LD a OBE:

2. Jaka jest (twoim zdaniem) różnica między OOBE, LD (Świadomym Snem) i Podróżą Astralną?

Bruce:
Moim zdaniem każde nieznacznie różni się formą tej samej rzeczy, przy czym "ta sama rzecz" jest sposobem percepcji rzeczywistości niefizycznej. Powiedziałbym, że nasz własny poziom świadomości jest tym co określa, które z nich jest percepcją przez nas używaną w rzeczywistości niefizycznej. Jeden z tych poziomów świadomości mógłby być nazwany "zwykłym śnieniem", które zwykle uświadamiamy sobie, że używaliśmy go Tam, gdy tylko budzimy się w fizycznej rzeczywistości. Zwykłe śnienie okazuje się być stanem, w który tylko reagujemy na to co zdarza się dookoła "jak gdyby to było prawdziwe", na przykład, gdy coś ściga nas we śnie a my tylko uciekamy od tego.

Podczas zwykłego śnienia nigdy nie przychodzi nam do głowy , by zatrzymać się i zrozumieć, że to jest tylko sen.
Jeśli uświadomimy sobie, że to jest tylko sen, jeśli rozumiemy, że śnimy, to jest to już Świadomy Sen (Lucid Dreaming). Jeżeli chodzi o badania naszego życia po śmierci świadome śnienie może być przydatniejsze, ponieważ rozumiemy, że śnimy i
rozumiemy, że możemy decydować o czymś co robimy podczas snu. Możemy na przykład, podczas świadomego snu, podjąć decyzję o odwiedzeniu zmarłego przyjaciela.

OOBE mogłoby zostać nazwane jeszcze bardziej świadomym sposobem badania poza fizycznej rzeczywistości, niż świadome śnienie. W OOBE widzimy siebie jako istotę w ciele, która zwykle wygląda jak nasze fizyczne ciało. OOBE jest w dużej mierze jak bycie w naszym fizycznym ciele tak więc jest znacznie łatwiej nam uwierzyć, że to co postrzegamy i doświadczamy podczas OOBE jest prawdziwe.


Główny problem stosowania zwykłego śnienia, LD czy OOBE do eksploracji życia po śmierci jest taki, iż każde z nich wymaga tego, że najpierw zasypiamy, tracimy świadomość, wtedy odzyskujemy świadomość w stanie LD lub OOBE. Dlatego też uczę techniki, którą nazywam Skupioną Uwagą (Focused Attention). W tej technice nie musisz zapadać w sen. Zamiast tego należy usiąść, odprężyć się i nauczyć się skupiać swoją uwagę w rzeczywistości, którą pragniesz zbadać.

 

(źródło: Niebieska Przystań

Paweł Robert Stań
Łódź, styczeń 2003r.

UWAGA! od lutego 2010r. strona nie będzie aktualizowana.
aktualne informacje znajdziesz w nowo tworzonej witrynie: Samopoznanie.org