4free.pl

teksty - list do politykow

List do polityków

Drodzy Przyjaciele !

    Pozdrawiam was ciepło i serdecznie mając nadzieję, że wasze życie płynie szczęśliwie. Chciałbym się czymś podzielić, a ponieważ dotyczy to również was postanowiłem napisać ten list.

    Kochani politycy ! Oznajmiam wam stanowczo, że nie jesteście już moimi przedstawicielami i odmawiam wam prawa wypowiadania się w MOIM imieniu. Jako człowiek wolny i odpowiedzialny NIE POZWALAM, abyści to, co robicie i mówicie nazywali naszą wspólną wolą lub stanowiskiem. Moja reakcja nie wynika ze złości lub rozgoryczenia. Wiem, że wszyscy razem możemy naprawdę wiele osiągnąć. Wiem, że macie serca i uczucia. Wiem, lub mam taką nadzieję, że się bardzo staracie, ale to, co robicie nie jest moje. Nie chodzi o egoizm, chodzi oto, co czuję i myślę.

    Nie jesteście moimi przedstawicielami ponieważ wmawiacie ludziom, że ten kraj nie może być w pełni samodzielny. Wróciłem właśnie ze spaceru i wiem, że nie mówicie prawdy. To miejsce, Polska, pełne jest niezwykłych, wspaniałych ludzi. Ziemia na której zyjemy, jest w stanie zapewnić nam wszystko, czego potrzebujemy, ba możemy się tym nawet dzielić. To kraj obfitości. Ludzie tego nie zauważają pogrążeni w codziennej gonitwie, a wy pomagacie, świadomie lub nie, podtrzymywać atmosferę strachu i niepewności. Kochani, przecież sami czujecie jak niezwykłymi istotami jesteśmy, jak mało wykorzystujemy nasz prawdziwy potencjał, jak bardzo nie wierzymy w siebie, pozbawiając w ten sposób świat bardzo cennego skarbu, który posiadamy. Nasza dusza jest wschodnia nasz umysł zachodni, jak bardzo moglibyśmy zbliżać do siebie te dwie strony tego samego ! Dlaczego więc tego nie robimy ?

    Nie jesteście moimi przedstawicielami, bo pomagacie zabijać ludzi i jeszcze nazywacie to wyższą koniecznością. Wiem doskonale, że troszczycie się o swoich bliskich i bardzo o nich dbacie. Dlaczego nie pozwalacie na to innym ? Dlaczego decydujecie co jest dla kogoś lepsze ? Skąd ta pewność ? I nie mówcie mi proszę, że nie można siedzieć bezczynnie. Ja to wiem, ale wojna nie jest JEDYNĄ formą aktywności i komunikacji z drugim człowiekiem jaką znamy. To nie wy giniecie, i jest tak od wieków, ale ci którzy wam uwierzyli i ci, którzy mieli nieszczęście mieszkać w miejscu, którego przywódca się wam nie spodobał. Każecie ludziom ginąć za coś, zamiast zrozumieć, że WSZYSCY, dokładnie wszyscy mają PRAWO tu żyć i to żyć szczęśliwie. I nie myślcie sobie, że mój głos nie ma siły. Przekonacie się o tym bardzo niedługo. To nie groźba. Nigdy nie będę wam groził, ponieważ was szanuję i chcę żebyście razem z innymi cieszyli się tym, co wkrótce stanie się na tej planecie. Respektuję waszą wolną wolę i o to samo proszę dla siebie.

   Nie jesteście moimi przedstawicielami, bo nie chcecie ze mną szczerze rozmawiać. Kiedy wam na czymś zależy nie mówicie o wszystkich skutkach tego, co chcecie przeforsować. Traktujecie mnie i innych jak małe dzieci, które można przekupić błyskotkami. Jestem dojrzałą istotą z możliwością własnego wyboru. Nie zakładam z góry, że nie spodoba mi się wasz pomysł. Wierzę, że wybieracie to, co uważacie za najlepsze. Lecz jeśli odmawiacie mi prawa do pełnej informacji( którą i tak zdobędę ) lub po prostu mnie OSZUKUJECIE odwracam się od tego. Wszystko na tym świecie może być pożyteczne, lecz jeśli się BOICIE mojej reakcji to sami tak naprawdę nie wierzycie, że to, co proponujecie przyniesie rozwój WSZYSTKIM. Mam pełne prawo, jak wszystkie istoty na tej planecie, do szczęśliwego, dostatniego i WOLNEGO życia i nigdy już tego prawa mnie nie pozbawicie. Bo życzę wam tego samego. Chcę byście mieli wszystko, co jest wam potrzebne i co pozwoli się wam dalej rozwijać. Miejcie tego ile chcecie, dla nas wszystkich wystarczy. To nieprawda, że pieniędzy nie starczy dla wszystkich. To nieprawda, że szczęścia i radości nie starczy dla wszystkich. To nieprawda, że musimy ze sobą o wszystko rywalizować. To nieprawda, w końcu, że świat dzieli się na dobrych i złych. Dość tego, ponad 2000 lat wystarczy !

    Nie jesteście moimi przedstawicielami, ponieważ wydajecie miliony na zbrojenia mówiąc, że to dla naszego dobra i bezpieczeństwa. Chciałbym wam coś uświadomić. Ja i wielu moich znajomych nie boimy się innych ludzi. Czujemy, że gdyby każdy miał możliwość realizowania siebie i życia w poczuciu obfitości, nie byłyby potrzebne krzdzieże, zabójstwa, wojny i oszustwa. Nie chodzi nam o utopię. Chodzi o to, co jest logicznie możliwe. Nie nazywajcie nas idealistami ! Mówimy głośno : CHCEMY BYĆ SZCZĘŚLIWI I TEGO SAMEGO ŻYCZYMY INNYM ! Nie możecie nam tego zabronić, bo nie macie takiej możliwości i siły, by wpływać na czyjąkolwiek wolną wolę. Dlatego prosimy was o jedno : Nie wmawiajcie ludziom, że na świecie trwa recesja, sami jednocześnie wydając krocie na rzeczy, które są tragicznie śmieszne. Nie straszcie nas zagrożeniami, które sami stwarzacie. Nie róbcie tego, również ze względu na siebie. Koniec ze stawaniem po dwóch stronach barykady. Jesteśmy z wami ponieważ jesteście potrzebni i ważni. Lecz od teraz stajemy się partnerami, którzy mają takie same prawa i obowiązki i pozwalają sobie nawzajem na to, by być sobą.

    Teraz, kiedy przestaliści być moimi przedstawicielami zdejmuję z was niepotrzebny ciężar. Nie mogę i nie chcę już obwiniać was o to, co się dzieje w moim życiu. Biorę na siebie pełną odpowiedzialność za to, co mi się przydarza. Nie możecie już zrobić mi krzywdy, więc nie istnieje możliwość bym was nienawidził i próbował się zemścić. Mogę natomiast dzielić się z wami tym, co jest we mnie najlepsze. Wierzę w was, jako ludzi i będę się starał dostrzegać to, co dzięki wam się rozwija i polepsza. Jeżeli czegoś nie zrozumiem, powiem wam o tym, jak prawdziwy przyjaciel, i wysłucham waszych argumentów. Wiem, że to samo możecie zrobić dla mnie i wszystkich innych. Nie jesteście już moimi przedstawicielami więc nie macie nade mną władzy, to najlepsze, co mogło się nam razem przytrafić.

    Cieszę się, że mogliście się o tym wszystkim dowiedzieć. Byłoby źle, gdybym to zataił, jednocześnie wewnętrznie was obwiniając i nienawidząc. Nie moglibyśmy wtedy w pelni cieszyć się tym, że jesteśmy tu razem. Ale to już za nami. Dużo szczęścia i miłości życzę. Do zobaczenia w tym nowym doświadczeniu.

  Marcin 'Polityk Serca' Ilski

UWAGA! od lutego 2010r. strona nie będzie aktualizowana.
aktualne informacje znajdziesz w nowo tworzonej witrynie: Samopoznanie.org