4free.pl

teksty - ludzie i wojny

Dlaczego dobrzy ludzie wywołują wojny

Stajemy właśnie przed wizją kolejnej wojny w obronie "demokracji". Po Afganistanie, Irak staje się państwem, gdzie "światli i prawi" będą wprowadzać swoje jedynie słuszne porządki. Oczywiście wszyscy deklarują olbrzymią niechęć do rozwiązań siłowych, ale jak to ktoś ostatnio powiedział : "Nie możemy przywiązywać się zbyt egoistycznie do pokoju". Jeżeli więc uważasz, że sprawa tej wojny cię nie interesuje, lub, że masz do wykonania ważniejsze zadania (np. własny "rozwój duchowy"), spróbuj poświęcić kilka chwil temu artykułowi i zastanów się dokąd naprawdę zmierzamy.

  Chciałbym krótko i zwięźle przedstawić swoje poglądy i przemyślenia na temat PRAWDZIWYCH przyczyn prowadzenia wojen i ich dalekosiężnych skutków.

POWÓD 1 - KONTROLA MOCY

Człowiek jest niezwykłą, wielowymiarową istotą. Posiadamy potężną moc i zdolność kreacji rzeczywistości. Połączenie rozumu z intuicją może doprowadzić nas do realizacji wszystkich swoich marzeń. Niestety, od wieków wpaja się nam, że jesteśmy zwykłymi, niewiele mogącymi pionkami w grze, gdzie karty rozdają inni. Wojna jest jedną z najbardziej skutecznych metod kreowania w nas strachu, a co za tym idzie, odcinania nas od źródeł naszej siły. Kiedy się boimy, gdy obawiamy się o życie swoje i swoich bliskich zatrzymujemy się na etapie chęci przetrwania, całkowicie odcinając się od innych części naszej osobowości. Krótko mówiąc : Nasz rozwój zostaje zablokowany na poziomie pierwszej czakry odpowiedzialnej za poczucie bezpieczeństwa. Oddaj swoją wolność instytucjom a w zamian otrzymasz kontrolowaną iluzję życia w szczęśliwym, demokratycznym świecie. Wytwarzana za pomocą mediów atmosfera niepewności, lęku przed terrorystami bardzo mocno ogranicza naszą zdolność do swobodnego przepływu naszej energii, a tym samym zamyka nas na odbieranie i dzielenie się OBFITOŚCIĄ tego świata.

POWÓD 2 - TWORZENIE ŚWIADOMOŚCI BRAKU

Tak, na świecie wszystkiego jest pod dostatkiem. Dla wielu z was to stwierdzenie może pachnąć demagogią, ale tak naprawdę demagogiczne jest głoszenie, że czegoś może zabraknąć. Wierzymy więc, że jest za mało pracy, pieniędzy, pożywienia, miłości, zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa. Skoro więc może tego wszystkiego zabraknąć, trzeba o to WALCZYĆ. Kto pierwszy i sprytniejszy, ten lepszy. Silniejsi mają rację. Oto podstawowe hasła, którymi karmimy siebie i innych. BOIMY się stracić, to co posiadamy, widzimy w otaczających nas ludziach zagrożenie i konkurencję. Przestajemy ufać i rozumieć. Walczymy ze sobą i innymi zapędzając się w kozi róg, gdzie pozostaje nam tylko odgradzanie się kolejnymi murami. Tą ŚWIADOMOŚĆ BRAKU wykorzystuje się często do stwarzania konfliktów (patrz: sytuacja izraelsko - palestyńska).

POWÓD 3 - ILUZJA ODDZIELENIA

Suma niepowtarzalnych indywidualności na jaką składa się ludzkość tworzy wspólnotę o niesamowitej energii i mocy. Mając tego świadomość stajemy się wolni i słabo podatni na rozmaite, dyskretne formy manipulacji. Niestety wielokrotnie odczuwamy raczej samotność i poczucie izolacji. Kiedy wmówisz sobie, że inni nic dla ciebie nie znaczą i są ci niepotrzebni, kiedy staną się twoimi wrogami, zaczynasz tracić moc i poczucie sensu. Oddzielenie pomaga utrzymywać lęk i strach. Podział na swoich i obcych kompletnie zakłóca możliwość wzajemnego inspirowania się i nauki. Świat jest wielkim, myślącym organizmem. Jego dalszy rozwój jest uzależniony od uświadomienia sobie, że wszystko i wszyscy są tu potrzebni. Nie chodzi tu o zrozumienie intelektualne, a raczej o odczucie, że swoją prawdziwą naturę o wiele łatwiej odkrywa się z pomocą innych.

POWÓD 4 - ODWRÓCENIE UWAGI

W sytuacji "zagrożenia" najłatwiej jest wprowadzać obserwowane obecnie nowe rodzaje totalnej kontroli. Społeczeństwa, które udało się zastraszyć zgadzają się na drakońskie ograniczenia swobód obywatelskich, inwigilowanie każdego, kto wydaje się podejrzany, zwiększenie nakładów na wojsko i policję. Wojna staje się zarazem intratnym interesem gospodarczym. Obserwujemy więc ze zdumieniem, kto i za ile pozwoli użyć swojego terytorium do rozpoczęcia konfliktu. Udział 200 Polskich żołnierzy w operacji w Iraku ma nas kosztować 22 miliony złotych, co zakrawa na kpinę w kraju, gdzie wszystkim zaleca się zaciśnięcie pasa i ograniczenie wydatków. Jednocześnie w tle ujawnia się Nowy Światowy Porządek, polegający na próbie skoncentrowania władzy w coraz bardziej nielicznych rękach.

CO MOŻEMY ZROBIĆ

Ten czarny scenariusz wcale nie musi zaistnieć. Olbrzymią pułapką jest tutaj przeświadczenie iż, nawet gdybyśmy chcieli i tak posiadamy zbyt mały wpływ na to, co się dzieje na świecie. Jest akurat na odwrót. Nikt nie jest w stanie zmusić do czegokolwiek ludzi, którzy się nie boją. Jeżeli potrafisz być sobą i na to samo pozwalasz innym przestaje tobą władać obawa i strach. Czy jesteśmy z natury źli, czy pragniemy się wzajemnie krzywdzić, do czego tak naprawdę wszyscy dążymy ? Odpowiedzcie sobie na te pytania, możecie być mocno zaskoczeni. Nie oddawajcie swojej wolności i swojego potencjału innym, którzy w zamian obiecują wam bezpieczeństwo i spokój. Dlaczego ktokolwiek miałby mi zagrażać? Dlaczego miałbym z nim walczyć na śmierć i życie tylko dlatego, że ma swoją prawdę ? Czego, tak naprawdę potrzebuję, żeby czuć się szczęśliwym? I dlaczego ja, lub ktokolwiek inny miałby nie zasługiwać na wszystko, co najlepsze? Przecież nie jestem NIEWOLNIKIEM. Pora obudzić się z drzemki, skończyć z zrzucaniem odpowiedzialności za swój los na innych. Nikt nie ponosi winy za to, że nie czujemy się spełnieni. Nikt, również my. Życie tu to wielka szansa i piękna przygoda, nie marnujmy tego. 

  Marcin 'Polityk Serca' Ilski

(tekst powstał w czasie trwania działań wojennych na terytorium Iraku 2003r.

UWAGA! od lutego 2010r. strona nie będzie aktualizowana.
aktualne informacje znajdziesz w nowo tworzonej witrynie: Samopoznanie.org